Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w malowniczym miasteczku zwanym Chmurogród mieszkała mała dziewczynka o imieniu Ania. Ania była wyjątkowa, bo miała magiczne korale, które potrafiły zmieniać kolory, kiedy tylko wypowiadała życzenia. Dziś dowiemy się, jakie przygody przeżyła Ania dzięki swoim zaczarowanym koralom.
—
Rozdział 1: Tajemnicze Korale
Pewnego słonecznego poranka Ania obudziła się z uśmiechem na twarzy. Właśnie śniło jej się, że odwiedziła krainę motyli, gdzie każdy motyl miał swoje imię i potrafił rozmawiać. Gdy otworzyła oczy, wiedziała, że dziś będzie wyjątkowy dzień. Założyła swoje magiczne korale, które były prezentem od jej babci. Powiedziano jej, że korale spełnią trzy życzenia, ale tylko wtedy, gdy będą naprawdę z serca.
Ania spojrzała na swoje korale i z uśmiechem wypowiedziała pierwsze życzenie: “Chciałabym odwiedzić krainę motyli!” Korale zaczęły lśnić kolorowym światłem, a w chwilę później Ania znalazła się na łące pełnej pięknych motyli o skrzydłach mieniących się wszystkimi kolorami tęczy.
—
Rozdział 2: Przyjaciele Motyle
Na łące Ania spotkała motyla o imieniu Binio. Binio był nieco większy od innych motyli i miał skrzydła w kształcie serc. “Witaj, Aniu!” – zawołał Binio. “Jestem tu, aby być twoim przewodnikiem.”
Ania była zachwycona. “Czy wszystkie motyle w tej krainie potrafią mówić?” zapytała.
“Tak, wszystkie mamy swoje imiona i historie do opowiedzenia” – odparł Binio. Ania czuła się, jakby była w bajce. Razem z Binio odwiedzili motyle o imionach Lila i Koko, które opowiadały jej o swoich przygodach na wietrznych wzgórzach i kolorowych polanach. Ania nigdy nie czuła się tak szczęśliwa.
—
Rozdział 3: Nieoczekiwane Kłopoty
Podczas wspólnego lotu po krainie, Ania zauważyła, że na niebie pojawiają się ciemne chmury. “Binio, co się dzieje?” zapytała zaniepokojona.
To była zła wiadomość. Chmury przyniosły deszcz, a motyle nie mogły latać, gdy padało. “Musimy znaleźć schronienie!” zawołał Binio. Ania wiedziała, że musi pomóc swoim nowym przyjaciołom. Wzięła swój naszyjnik i wypowiedziała drugie życzenie: “Chcę, aby deszcz przestał padać!”
Korale znów lśniły, a chmury zaczęły rozpraszać się, odsłaniając słońce. Łąka znów była pełna kolorów, a motyle mogły bezpiecznie latać.
—
Rozdział 4: Trzecie Życzenie
Jako że dzień zbliżał się ku końcowi, Ania wiedziała, że czas wracać do domu. Motyle pożegnały się, obiecując, że zawsze będą jej przyjaciółmi. Ania czuła, że ma jeszcze jedno życzenie do spełnienia.
Zastanawiając się, czego tak naprawdę pragnie, spojrzała na piękną łąkę, która dała jej tyle radości. “Chcę, aby każdy dzień był tak magiczny, jak ten” – pomyślała Ania i wypowiedziała swoje ostatnie życzenie.
Gdy wróciła do Chmurogrodu, zauważyła, że każdy dzień jest pełen małych cudów. Słońce świeciło jaśniej, a ptaki śpiewały piękniej. Ania zrozumiała, że magia jest w niej samej i to ona sprawia, że świat wokół jest pełen czarów.
—
Morał na końcu
Magia nie zawsze potrzebuje zaczarowanych korali czy tajemniczych krain, aby się pojawić. Prawdziwa magia tkwi w nas samych – w naszych sercach i tym, jak spoglądamy na świat. Ania nauczyła się, że życzliwość i miłość mogą czynić cuda, a każdy dzień może być wyjątkowy, jeśli tylko tego zapragnie.