Księżycowa Kołysanka dla Zosi

Księżycowa Kołysanka dla Zosi

📖 Opowieść – w stylu ciepłej kołysanki

(narrator głosem spokojnym, miękkim, prawie szeptem)


Dawno, dawno temu, w maleńkim miasteczku, mieszkała dziewczynka o imieniu Zosia.
Zosia miała wielkie oczka jak gwiazdki i uśmiech miękki jak chmurka z waty cukrowej.

Każdej nocy, gdy gwiazdy zaczynały szeptać do siebie, a drzewa przestawały się ruszać, Zosia układała się w łóżeczku i czekała…
Czekała na księżyc.

Bo księżyc był jej przyjacielem.
Zawsze świecił jej przez okno i mrugał, jakby mówił:
— „Już czas, malutka. Zamknij oczka, a pokażę ci sny.”

I gdy tylko Zosia zamykała oczy…


🌠 …zaczynała się magia.

Latała na poduszkach-chmurkach.
Rozmawiała z kotkiem, który umiał grać na skrzypcach.
Pływała w jeziorze pełnym świecących rybek, które śpiewały jej kołysankę:

„Śpij, śnij, Zosieńko mała,
Księżyc do ciebie już mruga z dala.
Gwiazdki cię tulą, noc jest miękka,
Zasnęła nawet najmniejsza pchełka.”

Zosia się wtedy uśmiechała. Nawet przez sen.


🛏️ A księżyc czuwał.

Każdej nocy — czy była burza, czy cicho — księżyc nie zapominał o swojej przyjaciółce.

I nawet teraz, jeśli spojrzysz przez okno,
zobaczysz go… świeci tam nadal.
Bo może czeka właśnie na Ciebie — by też cię zabrać w sen pełen cudów.


💫 Morał:

Gdy zamykasz oczy z uśmiechem – sny są jeszcze piękniejsze 🌙

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *