Lisek Emil i Zaginiony Zapach Lasu

Lisek Emil wdychający zapach lasu z przyjaciółmi

🧡 Opowieść (fragment 1/2):

W samym sercu pachnącego, zielonego lasu mieszkał sobie mały lisek o imieniu Emil.
Był rudy jak liść jesienią i miał nos tak czuły, że potrafił wywęszyć świeży miód z odległości trzech drzew.

Każdego ranka Emil budził się i mówił:
— „Hmm, dzisiaj las pachnie mchem i poranną rosą!”

A każdego wieczora, gdy zamykał oczy:
— „Teraz czuję liście, sosnowe igły i ciepło nory…”

Ale pewnego dnia… coś się zmieniło.


🌫️ Rozdział 1: Znikający zapach

Kiedy Emil obudził się tamtego ranka, jego nosek zadrżał niepewnie.
Wciągnął powietrze głęboko… i znów… i jeszcze raz.

— „Gdzie… gdzie się podziały zapachy?!”

Las był… cichy. Zielony. Ale coś w nim było nie tak. Emil nie czuł niczego.

Pobiegł do borsuka Barnaby.

— „Barnaba! Co się dzieje? Las nie pachnie!”

Barnaba spojrzał z powagą.

— „Też to poczułem. A raczej… nie poczułem. Może to sprawka Wiatru Północnego?”


🐿️ Rozdział 2: Ślady wśród liści

Emil i Barnaba zaczęli śledztwo. Spotkali wiewiórkę Kiki, która akurat suszyła orzeszki.

— „Nie czułam dziś swojego ulubionego orzecha! Pachniał jak nic…”

Kiki dodała:
— „Może ktoś zabrał zapachy? Może las został zaczarowany?”

Trójka przyjaciół ruszyła w głąb lasu — do Starego Dębu, który pamiętał wszystko.


🌳 Rozdział 3: Mądrość Starego Dębu

Stary Dąb powiedział głębokim głosem:

— „Zapachy nie znikają bez powodu. To wy, mieszkańcy lasu, przestaliście zauważać to, co was otacza. Zamiast się witać, biegniecie. Zamiast oddychać — narzekacie. Las to nie tylko miejsce… to serce.”

Emil spuścił głowę. Zrozumiał.
Może naprawdę zapomnieli o wdzięczności za to, co mieli.


🌈 Rozdział 4: Powrót zapachu

Postanowili coś zmienić.
Tego dnia każde zwierzę w lesie zrobiło coś dobrego:

  • Kiki podzieliła się orzeszkami
  • Barnaba przytulił zajączka, który się zgubił
  • A Emil… Emil usiadł pod drzewem, zamknął oczy i szepnął:

„Dziękuję za zapachy. Dziękuję za las. Dziękuję za to, że jestem.”

I wtedy… BAM!

Nos Emila aż podskoczył! Zapachy WRÓCIŁY!


🌟 Morał:

Czasem to nie świat się zmienia — to my zapominamy, jak pięknie pachnie wdzięczność.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *