Spis treści
Wprowadzenie
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i lasami, istniał tajemniczy las. W tym lesie żyły zwierzęta, które potrafiły mówić i były najlepszymi przyjaciółmi. Pewnego dnia w lesie wydarzyło się coś niezwykłego, co połączyło wszystkich jego mieszkańców.
Rozdział 1: Zniknięcie Ślimaczka
Pewnego ranka, kiedy słońce leniwie wschodziło nad lasem, ślimaczek Antoś obudził się w swoim mięciutkim łóżeczku z listków. Ale tego dnia czuł się trochę zagubiony. Wstał z łóżka i zauważył, że jego ulubiony liść – jego domek – zniknął! Zmartwiony, postanowił wyruszyć na poszukiwanie swojego domu.
Będąc małym ślimakiem, Antoś wiedział, że nie poradzi sobie sam. Zebrał się więc na odwagę i postanowił poprosić o pomoc przyjaciół z lasu.
Rozdział 2: Pomoc Przyjaciół
Antoś powędrował najpierw do Misia Brunatnego, który właśnie zbierał maliny. „Czy widziałeś mój domek?” zapytał ślimaczek. Miś zmarszczył brwi i pokręcił głową. „Nie widziałem, ale chętnie pomogę ci go szukać!” odpowiedział.
Razem poszli do Lisiczki Fryzi, która siedziała na skraju polany. Lisiczka, zawsze ciekawa, od razu zgodziła się pomóc. „Chodźmy i zapytajmy Sowę Zofię, ona wie wszystko!” zaproponowała Fryzia.
Rozdział 3: Mądra Sowa
Sowa Zofia siedziała na najwyższej gałęzi dębu i przypatrywała się światu przez mądre oczy. „Co was tutaj sprowadza?” zapytała uprzejmie.
„Antosiowi zniknął domek!” wyjaśniła Lisiczka. Sowa zamyśliła się przez chwilę. „Ostatnio widziałam, jak wiatr zabierał coś dużego i zielonego w kierunku Czarodzieja Dębu. Może to twój liść?” powiedziała.
Antoś, pełen nadziei, podziękował Sowie Zofii i cała trójka – Miś, Lisiczka i Ślimaczek – ruszyła w stronę Czarodzieja Dębu.
Rozdział 4: Spotkanie z Czarodziejem
Przybywszy pod stare drzewo, nieco się przestraszyli, widząc jego wielkość i potęgę. Czarodziej Dąb, będący drzewem, ożywiał się tylko wtedy, gdy naprawdę było to konieczne.
„Panie Dębie, pomóż nam znaleźć domek Antosia!” zawołał Miś.
Dąb otworzył oczy i z cichym śmiechem odpowiedział: „Ach, to wasz mały domek? Wiatr go przyniósł do mnie. Trzymałem go bezpiecznie dla ciebie, Antosiu.”
Z drżeniem gałęzi, Dąb powoli opuścił liść na ziemię. Ślimaczek nie mógł uwierzyć własnym oczom i szybko wspiął się na swój domek.
Morał na końcu
Czasami, nawet w największych kłopotach, nie musimy być sami. Przyjaciele i wspólna praca pomagają nam odnaleźć drogę. A pomoc, którą dajemy innym, zawsze do nas wraca. Rozwiązywanie problemów razem jest magiczne i przynosi niesamowitą radość.